I nie próbuj mi wmawiać , że natura nie jest cudem. Nie opowiadaj ...

photo

Rafal111 napisał
można odsprzedać a jak nie to proponuje złożyć może jeszcze się przydać zawsze też można spalić, w kominku raczej nie wskazane ale wszyscy palą
policz dobrze ten drut i blachę jeśli to wszystko w m3 to jest kupa KASY :wink:
a tego gruzu nie można wykorzystać do zmiany wyglądu terenu ?
a drut nie można zużyć np przy murkach oporowych w ogrodzie lub przy budowie jakiegoś ogrodowego grilla i wędzarni ?
Wszystko da się wykorzystać tylko trzeba troszkę pomyśleć :wink:

Firma Grum oferuje swoje usługi w zakresie szeroko pojętego zduństwa i kominkarstwa.

Wybrane usługi świadczone przez naszą firmę:

- kominki tradycyjne z paleniskiem otwartym,
- kominki z wkładem kominkowym z kamienia, płyt GK, płyt izolacyjnych, kafli
- kominki kumulacyjne kaflowe bądź z płyt szamotowych z modułową masą kumulacjną, (ciepłe do 24 godzin od spalenia jednego załadunku opału)
- piece kaflowe tradycyjne,
- nowoczesne piece kaflowe,
- modernizacja starych piecy kaflowych,
- piece chlebowe,
- wędzarnie,
- grile ogrodowe,
- sprzedaż i montaż kominów systemowych Plewa
- sprzedaż wkładów kominkowych i materiałów do budowy kominków,

zapraszamy na nasze strony internetowe:

sklep internetowy kominki wolnostojące, wkłady kominkowe, kominy
galerie projektów kominków

pozdrawiam

Grum

Dosiego Roku!!!
Olu, czy to zbyt duża prośba, aby otrzymać szkic, czy też opis zasad
jakie powinny być zachowane przy budowie takiego obiektu?
(może na priv).Szczególnie interesuje mnie połączenie grila i wędzarni.
Lubię domową kuchnię i robiłam już kiedyś kiełbaski i szynki wędząc je w prowiaorce czyli beczka na postumencie przykryta workiem.
Wyszło całkiem nieżle. Było to jednak kłopotliwe więc marzy mi się od tego czasu ogrodowa wędzarnia.
Olu, czy wy wędziliście już coś samodzielnie?


  Budowa wędzarni ogrodowej

Smak wędzonej ryby. I to nie takiej wędzonej na szybko - kiedy jej mięso poddawane jest jednocześnie pieczeniu. Ryba wędzona na zimno, w powierzu zaledwie ciepłym, ryba konserwowana samym dymem. To pożywienie, które przechowywać można bardzo długo. Na dodatek o niepowtarzalnym fantastycznym smaku.
Najdroższe, niemal przezroczyste płaty łososia, także przezroczysta polędwiczka wieprzowa, to efekt kilkudniowego wędzenia na zimno. Kilkudniowego, ponieważ proces ten odbywa się w wystudzonym dymie drzew liściastych (poza drzewami owocowymi, które do szlachetnego wędzenia są rewelacyjne, korzysta się z drewna bukowego, grabowego i olchowego).
Każda górka w ogrodzie (można ją też usypać taką specjalnie w tym celu) może zaminić się we wspaniałą wędzarnię do wędzenia najlepszego na świecie, czyli w zimnym dymie. Wystarczy osadzić w zboczu pagórka ukośnie przebiegający kanał dymny z ceramicznej rury o średnicy ok. 20 cm. Może być to także żelazna rura piecykowa, ale po dwóch, trzech sezonach szlag ją trafi i "instalację" trzeba będzie wykonywać od początku.
http://www.wcwi.pl/images/stories/ja...1/wedzarka.jpg U wlotu przewodu dymnego da się wybudować obmurowane palenisko - nawet dwupoziomowe z piekarnikim i drzwiczkami. U wylotu zaś umieszcza się albo standardową beczkę, albo buduje prawdziwe murowane dzieło sztuki, które może być jednocześnie grillem, piecem na powietrzu czy nawet suszarką do grzybów. Wówczas, rzecz jasna należy zaprojektować i wybudować z boku prawdziwą komorę wędzarniczą.
Cała jednak istota i tajemnica przedstawianej wędzarni polega na tym, aby przewód dymny miał co najmniej 5-7 m. Po to aby dym mógł się ostudzić. Nawet zwyczajne śledzie wędzone w ten sposób maja smak łososia.

A samo wędzenie? Podstawą szybkiej zalewy wędzarniczej jest ogromna ilość soli dodanej do zalewy. Nawet szklana na litr wody, czyli niemal roztwór nasycony, w którym sól po prostu przestaje się rozpuszczać.
Tak więc, przygotowuje się taką nasyconą solankę, dodaje do niej ugniecionych ziaren jałowca i potłuczonej gałki muszkatołowej, kminku, kilka plastrów cebuli, liść chrzanu oraz kilkanaście całych ziarenek ziela angielskiego. Pozwala się tak przygotowanej bajcy przegryźć przez 12 godzin, a następnie na 4-5 godzin pakuje się do tego rybę. Pozostawienie na 12 lub nawet na 18 godzin w czymś takim, służy do przygotowania do wędzenia rybek zakąskowych - tak słonych, że filety anchois wydają się w sam raz, ale i tak pysznych, że zagryzać można nimi płonący spirytus.
Niektórzy do bajcy dodają jeszcze odrobinę octu lub soku z cytryny.
Uwaga generalna - wędzenie rozpoczyna się bezdymnie - tak aby rybę kompletnie obsuszyć w ciepłym powiewie. Dopiero, gdy skóra stwardnieje, dodaje się drewno dymiące. Rybę można także wysuszyć wstępnie na wietrze, ale mogą ją obsrać muchy, więc chyba lepiej obsuszanie zacząć w wędzarni.
Innym sposobem, jest natarcie ryby bardzo obficie solą kamienną - nie warzoną, broń boże i pozostawienie jej na kilka godzin w cieniu.
Podczas wędzenia można do paleniska - pod koniec wędzenia podsypać nieco ziaren jałowca. Niezbyt wiele, aby ryba nie nabrała terpentynowego smaczku. W żadnym wypadku nie wolno używać drewna z drzew iglastych, ani sosnowych czy świerkowych gałązek. Cała praca na nic.
Poza wymienionymi poprzednio gatunkami drewna, można wędzić w dębinie, drewnie brzozowym i akacjowym.